Przystawka SMD do programatora
Wcale nie trzeba kupować drogich podstawek pod układy smd, aby móc je programować. A lutowanie w tym przypadku jest uciążliwe i nieestetyczne. Bardzo prosta przystawka do programowania AVR’ów rozwiązuje te problemy. Złącze wejściowe dla programatora w standardzie kanda (10 pin), a obsługiwane obudowy układów to TQFP32 (m8), TQFP44 (m32), TQFP64 (m128), SOIC8 (t13), SOIC20 (t2313), i SOIC14 (t24). Na płytce znajdują się dodatkowo rezonator kwarcowy 16MHz i generator kwarcowy 16MHz, oraz zworka do wyboru źródła taktowania.
Dodatkowo osobne piny zasilania w przypadku gdy programator nie umożliwia dostarczenia prądu do układu programowanego. Sama płytka jest dwustronna, jest sporo przelotek które wykonałem cieniutkim drutem lutując go z obydwu stron. Cała płytka została pocynowana chemicznie, a pady używane do komunikacji ISP i pady zasilania zostały pocynowane dodatkowo ręcznie i starannie oczyszczone ” zapewni to lepszy kontakt z układem.
POBIERZ
” pliki projektu eagle 5.4.0, schemat i płytka w PDF.
.
.
20 listopad 2009 | | Dodał manekinen 



W kategoriach:
Tagi:
7 komentarzy


Świetny pomysł na programowanie układów SMD. Tylko że wszystkie te układy dają się programować w układzie więc nie bardzo widzę sens takich działań.
Więc wychodzi na to że wylutowywuje specjalnie procki z układów aby je przeprogramować? :) Oczywiście że nie, wolę się podlutować do ścieżek. A wyobraź sobie taką sytuacje że musisz zaprogramować procesor i komuś wysłać, lub programujesz procesor do urządzenia gdzie nie ma miejsca na jakiekolwiek programowanie w układzie, np. TAKIM :)
Ładnie wykonana płytka, robiona metoda termotransferu ?
masz jakis trik na wykonywanie plytek dwustronnych w ten własnie sposob ?
bo przy takich waskich sciezkach trzeba bardzo dokladnie wyrownac przykladane kartki z obu stron, a np przy prasowaniu żelazkiem nie trudno o delikatne przesuniecie i juz po plytce.
pozdrawiam
Witaj. Tak, termotransferem. A trick jest taki że drukujesz obydwie strony płytki na osobnych kartkach, i sklejasz je w 3-4 punktach kawałeczkami taśmy dwustronnej ustawiając równo pod światło ” wtedy masz pewność że się nie przesuną. Wkładasz płytkę i prasujesz. Jak już o prasowaniu mowa to też nie wolno machać żelazkiem po płytce :) … a żelazka używam jako blatu, kładę na nim to co mam przeprasować i dociskam zwiniętą szmatką ” starając się nie przesuwać ale tylko dociskać.
Bardzo fajna przystawka, już miałem coś podobnego robić, kiedy znalazłem ten projekt i postanowiłem pójść na łatwiznę. Od siebie dodam tylko, że warto jest dołożyć diodę sygnalizującą stan podczas programowania, a po „mechanicznym” cynowaniu (lutownicą), pady trzeba splanować drobnym papierkiem ściernym, bo mają nieidentyczną wysokość (trudno jest wtedy połączyć się z programowanym układem i trzeba go silniej dociskać).
Ogólnie, bardzo polecam.
Pady oczyszczałem plecionką, można drobniutkim papierem, czemu nie :)
Ta płytka służy mi do tej pory, pomimo prostoty sprawuje się świetnie kiedy trzeba zaprogramować kilka układów. W większości przypadków wystarcza zwykły spinacz do bielizny, można użyć też klipsu do papieru, a na uparte układy stosuję spinacz + lekkie dociśnięcie w imadełku ” bo tak jak piszesz, niektóre wymagają silniejszego docisku właśnie dla tego że różnica mikrometrów w ułożeniu nóżek może wszystko zepsuć ” nóżek jest 32 a nam potrzebne tylko 6 ” reszta stawia niepotrzebny opór.
ALE jeśli jeszcze nie wykonałeś kopii płytki, dodam że ścieżki dla M128 są poprowadzone błędnie. Ten układ nie ma ISP na nogach SPI, zajrzyj w dokumentację.
Niestety ” za późno, ale nic nie szkodzi zrobi się jeszcze jedną. Rzeczywiście, linie się nie pokrywają, sam się kiedyś na to naciąłem.